Cześć Dziewczyny! :)
Po raz drugi odpuszczam sobie wpis z serii Niedziela dla włosów, a wszystko dlatego, że walczę z moimi włosiętami jak tylko mogę. Zrobiły się nieco sztywne i bardzo śliskie (zawsze chciałam mieć takie, ale teraz rozumiem, czemu niektóre kobiety narzekają na śliskość pasm), przez to za cholerę nie chcą się falować, zrobiły się niemal proste... Walka trwa, więc dziś zapraszam Was na nieco graficzny i ciemny makijaż z dominującym granatem. :)
Do wykonania makijażu użyłam paletki Arabian Nights oraz Vintage Romance (Sleek) i cienia Pierre Rene (147 Pastel Nude).










